wtorek, 4 listopada 2014

Kto mi dał skrzydła

Drewnianą skarbonkę oraz anielskie skrzydła (z Wycinanki) dostałam od Zamawiającej (która robi magiczne mandale). Prócz tego otrzymałam baaardzo szczegółowe wytyczne odnośnie ostatecznego wyglądu tejże skarbonki.
Dopuszczalne kolory -  fiolet i złoto. 
 
 
Najpierw całą skrzyneczkę pokryłam akrylową farbą Marthy Stewart i nawet miałam zakusy żeby na tym poprzestać, ale wytyczne były wyraźne - całość ma być oklejona fioletowym papierem.
 
 
Zatem okleiłam, zostawiając jedynie wąskie paski z samą farbką i dodałam złote perełki w płynie.

 
Skrzydła pomalowałam złotym pisakiem.

 
Dorzuciłam trochę własnoręcznych kwiatków plus kwiaty wiśni...
 
 
akrylowe kropki - "nóżki" skarbonki.


I całość gotowa :)
 
 
A tak skarbonka wyglądała przed metamorfozą :)

 
Efekt końcowy został przyjęty z aplauzem.
Nie ukrywam, że ku mojej wielkiej radości...
Z tego miejsca serdecznie pozdrawiam Zamawiającą :))
 
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze pod poprzednim postem.
Pozdrawiam!
Dorota :)
 
 

5 komentarzy:

Beata, Emilia pisze...

Cudna skarbonka, ale zastanawiam się czy skrzydełka nie spowodują, iż pieniążki będą z niej wyfruwały. :)
Pozdrawiam

"Szalka" - Agnieszka pisze...

Skarbonka teraz pięknie się prezentuje, aż chce się wrzucać do niej pieniążki :)

Moniś-ka pisze...

Jest prześliczna, bardzo podoba mi się to połączenie kolorystyczne.
Pozdrawiam ciepło.

Monika M pisze...

Piękna praca! Sprawiłaś, że tak niepozorna skarbonka stała się prawdziwą ślicznotką :) Pozdrawiam

Wioletta Jagiełło-Czech pisze...

świetna metamorfoza. Śliczna kompozycja z kwiatuszków. :)